DIY. Dlaczego warto?

Dlaczego warto zająć się DIY?

 

Poniżej przedstawiam wam moje powody.

 

Przyjemność.

Dla mnie najważniejsze jest to, że sprawia mi to przyjemność.

Uwielbiam patrzeć na efekt końcowy moich prac – robienie czegoś z niczego.

Skrawki materiału  = poszewka na poduszkę

Resztki filcu = zabawka dla dziecka

Kilka metalowych profili + deska = stolik

Niektóre rzeczy wydają mi się piękne i jestem z nich dumna, z innych niekoniecznie…(wstyd pokazać). Nieważne czy udane czy nie z pracy czerpię radość. Tworzenie daje poczucie spokoju. Na chwilę odrywam się od codzienności, głowa zajęta jest pracami manualnymi.

 

Kupujemy rzeczy nie warte swojej ceny, przepłacamy.

Numerem jeden jeśli chodzi o przepłacanie za rzeczy, które możemy zrobić sami są dekoracje. A już na pewno dekoracje świąteczne. Najwięcej tandety kupujemy właśnie w okresie świątecznym – Wielkanoc, Boże Narodzenie. W szale zakupów wkładamy do koszyków kolejne plastikowe kurki, króliczki, jajka, mikołaje, bałwanki. Jakość kiepska a i nad walorami estetycznymi można dyskutować. Uwierzcie mi, sami jesteście w stanie zrobić stroik o niebo lepszy od tych supermarketowych. W Internecie znajdziecie mnóstwo pomysłów na dekoracje świąteczne. Warto je wykorzystać zamiast wydawać pieniądze na kolejne buble.

 

Odblokuj głowę.

To, że nawet nie próbujemy się zabrać za niektóre rzeczy sami  nie wynika z braku czasu, lecz blokady psychicznej – nie umiem, nie wiem jak, od tego są fachowcy. Przecież szyje krawcowa, stoły robi stolarz, a od dekoracji kwiatowych jest florystka. Skoro nie jestem żadną z tych osób to znaczy, że tego nie zrobię. Nieprawda. Jeśli chcesz to zrobisz. Może nie tak dokładnie jak prawdziwy stolarz czy krawcowa, ale nie namawiam do stworzenia  komody z litego drewna czy uszycia sukni ślubnej. Proste projekty naprawdę da się zrealizować. Warto próbować.

 

Wyjątkowość.

Rzeczy, które zrobisz będą wyjątkowe. Jedyne w swoim rodzaju, bo wykonane od początku do końca przez Ciebie. Poświęcisz im swój czas oraz trochę wysiłku.

Dla mnie wyjątkowe jest także nadawanie drugiego życia starym przedmiotom – renowacja starych mebli, ponowne użycie rzeczy pozornie już niepotrzebnych.

 

Nauka.

Jeżeli zajmiesz się DIY na 100 % nauczysz się czegoś nowego. O farbach, klejach, drewnie, szyciu. Spojrzysz na wiele przedmiotów z innej perspektywy. Zaczniesz szukać okazji do wykorzystanie zwykłych rzeczy w niezwykły sposób. Nauczysz się pracować rękami, obsługa takich narzędzi jak szlifierka czy wkrętarka nie będzie dla Ciebie żadnym problemem. Zaczniesz więcej czytać w poszukiwaniu ciekawych rozwiązań, a Youtube nie będzie już służył tylko do oglądania śmiesznych zwierzaków.

Zdobyta wiedza przyda Ci się także przy prostych naprawach domowych. Zobaczysz, że da się żyć bez wzywania fachowca do każdej drobnej usterki.

 

Zadowolenie z siebie.

Patrząc na efekty swojej pracy będziesz pękać z dumy!

 

To modne?

Chociaż wiele osób mówi, że nie ulega modom, to jednak zdecydowana większość ulega (nawet Ci, którzy mówią, że nie). Moda na DIY trwa. Modne są targi rękodzieła, designu, różnego rodzaju jarmarki-kiermasze, portale, na których sprzedaje się rękodzieło.

Może wynika to z  tego, że mamy dość siedzenia za biurkiem i chcemy coś stworzyć? A może z potrzeby posiada unikalnych rzeczy, czegoś innego niż mają wszyscy? Nieważne z czego to wynika, moim zdaniem to bardzo dobra moda, warto jej ulec.

 

Jeżeli chcesz nauczyć się czegoś nowego zacznij już dziś.

Przestań odkładać wszystko na później.

Nie wykręcaj się brakiem czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *